Hej!
Nie będziemy zabierać
miejsca na notkę, więc krótko się przywitamy i przechodzimy do
tematu. Mam na imię Wiktoria, mająca czternaście lat. Jestem
wrażliwą osobą, która podchodzi do świata poważnie. Od tej
powagi wyrywa mnie moda, szkicowanie jak i pisanie opowiadań. Od
jakiegoś czasu marzę to robić. Tak po prostu dzielić się swoim
doświadczeniem i pomóc wam z zapoznaniu się z modą. Moja
przyjaciółka nazywa się Malwina i jest rok starsza. Kocha
fotografię, więc te dwie nasze pasje spróbujemy połączyć w
jedną na tym właśnie blogu- ja prezentując wam swój styl, a
Malwina umiejętności fotograficzne.
Jest to nasz początek, a
cofamy się do czasów renesansu. Dzisiejszy świat pozwala nam na
noszenie wszystkiego co sobie wymarzymy. W epoce renesansu modne były
przede wszystkim gorsety i bufiaste spódnice. My jednak, z braku
takiej spódnicy, posłużyłyśmy się zwykłą czarną do kostek.
:) Kobiety dawnych czasów wręcz zmuszone były zakładać takie
„ograniczenia”, chcąc wyglądać modnie i jak najbardziej
bogato, co w tamtej epoce było często okazywane na ulicy. Gorsety,
zaciskane mocno wiązaniami, były co najmniej niewygodne – my
natomiast zbyt mocno nie zawiązywałyśmy, co by się nie udusić.
:D Pomysł na stylizację wziął się po prostu z pewnej gry
ubieranki, w którą grałyśmy szukając czegoś do wyglądu naszego
bloga. A właśnie, co do niego – jest początkowy i niebawem się
zmieni, także nie przyzwyczajajcie się za bardzo, żeby potem nie
było marudzenia. :D
Przejdźmy może do zdjęć, które zbyt profesjonalne nie są, ale chyba da się wytrzymać:
Gorset - NEXT With love
Spódnica - miejski targ :)
Koturny - Deichmann
Wachlarz - sklep z pamiątkami nad morzem







